Uczenie się świata mody

W ostatnim czasie udało mi się zasięgnąć sporo wiedzy ze świata mody. Mam nieodpartą chęć, aby dowiedzieć się WSZYSTKIEGO w tym zakresie, dlatego korzystam z każdej nadarzającej się okazji, aby zgłębić tajniki świata designu. Czuję się trochę jak bohater „Incepcji”, któremu zaszczepiono w podświadomości myśl, a ta zmusza mnie do ciągłego zagłębiania się w świecie nieograniczonego i niezmiernie interesującego świata mody. W moim przypadku jest jednak jasność; ja na pewno nie śpię ;P.

W ostatnim czasie wzięłam udział w dwóch wydarzeniach, które otworzyły mi oczy i uświadomiły jak mało jeszcze wiem, a jednocześnie ile chciałabym wiedzieć, tak aby kreacja mody w moim wydaniu miała solidne fundamenty. Dwa, z zupełnie innych stron świata mody, oba jednak tak bardzo potrzebne, aby zdobyć kompleksową wiedzę jako projektant, czy krawiec.

Pierwsze wydarzenie to pokaz mody w „Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego ul. Grota- Roweckiego 64 Technikum nr 7 Projektowania i Stylizacji Ubioru oraz Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 9 Rzemieślniczo- Artystycznej w Sosnowcu”. Pokaz nosił tytuł „my 2014″. To co zobaczyłam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie mam zamiaru bawić się w krytyka modowego, ponieważ nie mnie oceniać tak zdolną młodzież. Pragnę jedynie pokazać jakie dzieła powstają dzięki pasji młodym, uzdolnionym, jeszcze nikomu nieznanym, a już niedługo światowej sławy projektantom ze szkoły w Sosnowcu. Teraz jak widzę jakie możliwości daje uczniom technikum odzieżowe najchętniej cofnęłabym czas i wyznaczyłabym nową ścieżkę własnej edukacji zawodowej. Nie o tym jednak chciałam pisać, skupię się więc na zobrazowaniu talentu młodych projektantów.

Pokaz podzielony został na pięć tematycznych kolekcji: Rock Girl, Red Flower, Sen Barona, Amerykańskie lata 80″, SALVAJISMO ESPANOL – hiszpańska dzikość.

Osobiście najbardziej podobała mi się kolekcja pt. Sen Barona. Misternie wykonane, w szaro-gołębiej tonacji, plisowane, długie, zwiewne suknie. Jak dla mnie kolekcja idealnie nadająca się na czerwony dywan.

Nie wypada jednak nie wspomnieć o innych dziełach, które wywarły na mnie nie mniejsze wrażenie.

Rock Girl to kolekcja drapieżna, pokazujące oblicze kobiet silnych, dominujących, takich współczesnych wojowniczek. Myślę, żyjemy w czasach, w których coraz więcej kobiet utożsamia się z takim wizerunkiem i z pewnością marzy o posiadanie całej tej kolekcji w swojej szafie.

 

Red Flower- tym razem delikatne oblicze kobiety. Sukienki piękne w swej prostocie, przywodzące na myśl kwiat maku.

 

 

Hiszpańska Dzikość powstała dzięki inspiracjom zaczerpniętym z ojczyzny flamenco- Hiszpanii, w której uczniowie technikum odbyli staż. Efekty widać na załączonych obrazkach.

Na koniec pełne kolorów Amerykańskie Lata 80′.

O talencie projektantki tej kolekcji nie trzeba dużo mówić; stylizacje bronią się same. Dowiedziałam się, że tkaniny sprowadzana z zagranicy, ponieważ u nas taki rodzaj „plastikowych materiałów” jest trudno dostępny.

Po pokazie dostąpiłam zaszczytu sfotografowania z projektantka „amerykańskiej kolekcji”:

Która z nas jest projektantą nie trzeba chyba tłumaczyć, ale jakby ktoś nie wiedział- dziewczyna w różowej spodniczce.

Młodzi, zdolni uczniowie Technikum i Szkoły Zawodowej mam do was tylko jedno przesłanie; świat mody stoi przed wami otworem. Życzę wielu sukcesów.

W kolejnym wpisie wycieczka do zakładu odzieżowego Norman w Radzionkowie. Zdobyta tam wiedza jest dla mnie, jako początkującej krawcowej, cennym doświadczeniem.

1 Komentarz

  1. Oj kurcze… Zabierzesz mnie kiedyś ze sobą na taki pokaz? Piękne kreacje, bardzo zdolni ludzie.
    Czekamy na Twoje nowe pomysły :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.