Odrobinę szaleństwa na wiosnę

bluzka kolorowa

A może tym razem coś szalonego na pierwsze, ciepłe dni.

Metoda działania jest prosta; widzę materiał, który mnie zaciekawia, a po chwili odnajduję pomysł, na to, co może z niego powstać. Teraz już tylko kilka wolnych chwil, nożyczki w ruch, maszyna ustawiona na najwyższe obroty i … szalona bluzeczko- będziesz moja ;P.

4 Komentarze

  1. Jak dla mnie to ta spódnica też genialna, super kolor i ciekawy materiał. Czekam na efekt Twojej pracy :-)

  2. Niewiarygodne co mi się przytrafiło! Bluzka w ostatniej fazie zwężania- robiłam to owerlokiem- została uszkodzona nożykiem z owerloka i teraz ma na środku ( z przodu i tylu dziure) :/. Nic nie poradzę. Trzeba szyć na nowo…

    • ojj pewnie się napracowałaś… trzymam kciuki przy 2 podejściu!

      a co do wcześniejszego komentarza, to wiem, że chodziło o bluzkę, ale ta spódnica też jest szałowa! :-)

      POZDRAWIAM!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.