Tajemniczy tiul

Uwielbiam czarne ubrania. Jeszcze większą sympatią darzę te najbardziej kontrastowe- łączące czerń z bielą. Kiedyś może pokuszę się o szatę godną samej Cruella de Mon. Czas pokaże.

Póki co prezentuję czerń w jej najbardziej mrocznym, demonicznym i tajemniczym wydaniu – w połączeniu z intrygującym tiulem.

Model bluzeczki, który powstał z połączenia trzech różnych tkanin (satyna, bawełna, tiul)  nie był tak trudny w wykonaniu,  jak początkowo mogło się wydawać. Jest krótka, dlatego wygodnie jest mi zakładać ją do spódniczki. Niestety te sklepowe nie spełniają moich oczekiwań . Przy moim wzroście dorabiam się kilku niewyjściowych i niechcianych centymetrów w pasie. Tył wdzianka ozdobiłam czarnym, metalowym, ażurowym zamkiem.

1a 3 4 5 1

Cierpię na niepokojącą przypadłość-  ciągły niedosyt  posiadania nowych ubrań.  Po uszyciu jednego modelu wyobrażam sobie kolejne sztuki  w różnych wariacjach kolorystycznych. Na wiosnę przydałaby się wersja oliwkowa, biała na bardziej eleganckie okazje,  a w kolorze Purple orchid- chyba nie ma potrzeby tłumaczyć dlaczego. ..