Pędzlem malowane

Piankowe szaleństwo dotarło i do mnie. Opierałam się długo. Nie jestem zwolenniczką tzw. chwilowych modowych hitów. Jak już kiedyś pisałam uważam, że każdy powinien dobrać strój do swojego typu urody figury oraz preferencji. Ważny jest też komfort użytkowania. Nic na siłę;)

Znalazłam jednak neopren (materiał piankowy), który urzekł mnie swoją oryginalnością. Nie spotkałam żadnego osobnika na ulicy w takiej pstrokatej odmianie tkaniny piankowej, więc  postanowiłam zaszaleć. Z powstałej spódniczki jestem zadowolona. Szycie z tego materiału to również ogromna przyjemność, co można w skrócie określić słowami – łatwo, lekko i przyjemnie. Już wiem, że na spódniczce nie poprzestanę.

Krój mojego nowego dzieła, to tradycyjna spódniczka z półkola, z której korzystałam już kilkakrotnie. Żeby nie przynudzać, trochę go jednak zmodyfikowałam dodając kontrafałdy z prawego boku oraz asymetryczny dół. Lekka ekstrawagancja, szczególnie po ostatnich eleganckich klasycznych stylizacjach, na pewno nie zaszkodzi.

1a

1 2

3

 

Targi modowe we Wrocławiu

Podążając śladem modowych inspiracji trafiłam do Wrocławia odwiedzając to miasto  podczas odbywających się tam niedawno targów modowych. Cała impreza została zorganizowana w budynku Browarów Mieszczańskich na ulicy Hubskiej.

IMAG1964

Wystawa trwała dwa dni. Biorąc jednak po uwagę stosunkowo niewielką ilość wystawców, moja potrzeba nasycenia umysłu nowymi modowymi inspiracjami została w pełni zaspokojona już po dwóch godzinach. Nie oznacza to jednak, że nie bawiłam się dobrze. Było wręcz przeciwnie. Dla takiego zapaleńca jak ja, każda możliwość podpatrzenia nowych trendów, nowoczesnych rozwiązań jest pożyteczną lekcją. Niektóre z zaobserwowanych pomysłów zamierzam wykorzystać we własnych modelach. Jeden z nich, a mianowicie asymetryczna spódniczka z pianki, został już zrealizowany (postaram się w miarę sprawnie umieścić jej zdjęcia). W następnej  kolejności wymarzyłam sobie uszycie narzutki-płaszcza w kształcie kimona. Spodobały mi się w szczególności te uszyte z grubego, jakby wełnianego materiału, które na pozór poprzez luźny krój oraz brak zapięcia stanowią idealne okrycie podczas chłodniejszych letnich wieczorów.

Moje zainteresowanie wzbudziły dodatkowo niektóre arcydzieła rzemiosła artystycznego. Należą do nich muszki wykonane z drewna (wcześniej widziałam już je na pokazie mody w Chorzowie), przepiękna biżuteria z mosiądzu, która śmiało mogłaby konkurować z kolekcją Żywioły sygnowaną logiem KRUKA, lustra wykonywane na indywidualne zamówienia, krzesła oraz fotele w oryginalnym designie, czy bransoletki z koralików tkane na krośnie.

IMAG1940

IMAG1926

IMAG1943

Klasyka by QRC

Mogłabym mieć w szafie kilkadziesiąt białych koszul, a uznałabym, że i tak jest mi potrzebna nowa, bo znalazłam taką,  której jeszcze nie mam. Pomijając tę  klasyczną,3 pozbawioną dodatkowych urozmaiceń  koszulę, na rynku istnieje tyle jej wariantów, że chętnie kupuję co jakiś czas nową, odmienną od wszystkich pozostałych.

Biała koszula to podstawowa część mojej garderoby. Jest dobra na prawie  każdą okazję. Można nią dodać sobie szyku tworząc elegancki, wyjściowy strój bądź wręcz przeciwnie – stonować nieco ekstrawagancką kreację.

Tym razem z nabyciem nowej koszuli nie było już tak łatwo. Warunkiem zaliczenia kolejnego semestru było stworzenie konstrukcji damskiej bluzki koszulowej, zakończone oddaniem uszytego wyrobu w surowe, aczkolwiek sprawiedliwe ręce wykładowcy. Jako pilna uczennica podeszłam do zadania z najwyższą starannością ;) oddając swą pracę jako jedna z ostatnich kursantek. Muszę przyznać, że zabawa z mankietami, stójką, a także kołnierzem, to wyższy poziom wtajemniczenia.

Z koszuli jestem zadowolona, a może nawet dumna, ale czy istnieje taka siła, która przekonałaby mnie do powtórzenia tej przygody? Szczerze?- nie wydaje mi się;). Nie ma co ukrywać, że mam wątpliwości czy sama byłabym w stanie wykonać koszulę poprawnie – zgodnie z obowiązującymi zasadami. W tym momencie szczere słowa wdzięczności dla Pani G. za ogrom przekazanej wiedzy, za lata ciężkiej pracy, które wzbudzają ogromny szacunek wśród młodszych pokoleń początkujących krawcowych. Nauka tak ciężkiego rzemiosła jakim jest krawiectwo nie jest zadaniem łatwym i do tego wymaga  dużych pokładów cierpliwości oraz wyobraźni zarówno od nauczyciela, jak i uczniów. Tym razem nauka nie poszła w las.

Poniżej kilka zdjęć białej koszuli w wersji QRC. Szaleństwa nie ma. Jest za to elegancja i szyk, a w 4 2 przypadku białej koszuli właśnie o to chodzi.

Szykowny komplecik

Tym razem udało się stworzyć dzieło kompletne. W końcu w szafie mam zestaw, którego nie muszę już z niczym łączyć, do niczego dopasowywać. Szyjąc nowe części garderoby zwykle kieruję się chwilowym zauroczeniem nowym krojem bądź wyjątkowością materiału. Efekt takich poczynań jest zwykle podobny – nic do niczego nie pasuje. Ku mojemu zadowoleniu stwierdzam, że proces doskonalenia powstawania moich kreacji w końcu zaczął przebiegać w dobrym kierunku.

Przy tworzeniu marynarki skorzystałam z najcudowniejszego egzemplarza Burdy, jakiego posiadam w swojej obszernej biblioteczce z tymi czasopismami. Mam na myśli Burdę Vintage, będącą wiarygodną kopią magazynu z lat 50 – tych i jak zapewnia nas wydawca – zdjęcia również pochodzą z tamtej epoki”. No cóż, pozostaje mi tylko w to wierzyć i upajać się kilkoma modelami, które swoją niepowtarzalnością stanowią kwintesencję tamtych lat. Przeglądając ów katalog mam wrażenie, że ubrana w przepiękną rozkloszowaną, mocno podkreślającą talię suknię, niczym gwiazda Hollywood właśnie wybieram się na wytworny bal . W tym momencie czuję się jak bohater filmu  „O północy w Paryżu”, który przenosząc się do przeszłości  staje się na moment  mieszkańcem Paryża okresu lat 20 – tych. W moim przypadku jest to o trzy dekady później. Pomarzyć każdy może ;).

5Ja stworzyłam coś mniej wytwornego, no bo przecież  gdzie ja znajdę taki bal?! Przedstawiam komplet; żakiet +spódniczka. Za najbardziej intrygujące w modelu górnej części  mojego stroju uważam zakładki z tyłu żakietu, które odstają tworząc ciekawy efekt; dla jednych – niezbyt szykownego garbu, dla innych (na czele ze mną) jakby skrzydeł. Od spodu zamiast niezbyt przeze mnie lubianej podszewki, zastosowałam tkaninę w kolorze pudrowego różu. Lubię siebie w takich zamaszystych strojach – dodają  mojej sylwetce dynamiczności i dziarskości. Spódniczka siłą rzeczy musiała już być mniej ekstrawagancka. Postawiłam na mała czarną korzystając z wykroju mojego autorstwa, która powstała na zajęciach z konstruowania. Foremka ta przydatna jest mi do modelowania wszystkich rodzajów spódnic. No dobra, prawie wszystkich – spódniczki z półkola to inna bajka.

 

4 1 1a 2

Independent on Sunday

Raport z ostatniej chwili:

Z powodu zbliżających się świąt Wielkiejnocy nastąpiło rozluźnienie więzi pomiędzy krawcową a jej maszyną, co spowodowało wyjątkowo niski wzrost produktywności w pracowni krawieckiej QRC. W wyniku niebezpiecznie rosnącej konkurencyjności na rynku fashion and design, QRC nie mógł sobie pozwolić na całkowitą stagnację. Odpowiedzialność oraz zaangażowanie jeszcze nie do końca przegranego gracza na rynku modowym były dodatkowym motorem napędowym do powstania naprędce mocno okrojonej kolekcj.Proces powstawania kompletu; czapka + chusta to TOP SECRET- przynajmniej na dzień dzisiejszy.

3 2

1