Pędzlem malowane

Piankowe szaleństwo dotarło i do mnie. Opierałam się długo. Nie jestem zwolenniczką tzw. chwilowych modowych hitów. Jak już kiedyś pisałam uważam, że każdy powinien dobrać strój do swojego typu urody figury oraz preferencji. Ważny jest też komfort użytkowania. Nic na siłę;)

Znalazłam jednak neopren (materiał piankowy), który urzekł mnie swoją oryginalnością. Nie spotkałam żadnego osobnika na ulicy w takiej pstrokatej odmianie tkaniny piankowej, więc  postanowiłam zaszaleć. Z powstałej spódniczki jestem zadowolona. Szycie z tego materiału to również ogromna przyjemność, co można w skrócie określić słowami – łatwo, lekko i przyjemnie. Już wiem, że na spódniczce nie poprzestanę.

Krój mojego nowego dzieła, to tradycyjna spódniczka z półkola, z której korzystałam już kilkakrotnie. Żeby nie przynudzać, trochę go jednak zmodyfikowałam dodając kontrafałdy z prawego boku oraz asymetryczny dół. Lekka ekstrawagancja, szczególnie po ostatnich eleganckich klasycznych stylizacjach, na pewno nie zaszkodzi.

1a

1 2

3