Muszka, że mucha nie siada

1   Co jakiś czas staram się brać udział w odbywających się targach modowych czy lokalnych pokazach mody. Jak zauważyłam produktem topowym ostatniego czasu stały się muchy, zarówno tradycyjne z materiału, jak i te bardziej ekstrawaganckie wykonane z drewna.

Aby zaplanowane do uszycia ubrania czy ozdoby nie umknęły z mojej głowy posługuje się tablicą, na której tworzę listę pomysłów do zrealizowania. Ledwo coś uda mi się wymazać, a już kolejnych kilka nowych stylizacji dopisuję do listy. Póki co, udało mi się zrealizować większość wyznaczonych celów, poza jednym, który jakoś wyjątkowo ciężko zmazać z mojej tablicy, a mianowicie narzutka w stylu kimona. Daję sobie jeszcze jakieś 2-3 tygodnie i może się uda J

Ale w tym wpisie mowa o muszce. Nie ma o tym maleństwie zbyt dużo do pisania. Posługiwałam się gotową  muszką i na jej podstawie powstała moja własna. Użyłam resztek materiału, które  pozostały po uszyciu czarnego kompleciku w stylu vintage. Śmiem twierdzić, że muszka pod szyją stanowi eleganckie uzup4ełnienie mojego stroju. Jest jak przysłowiowa wisienka na torcie. Miałam okazję w ostatnim czasie poparadować troszeczkę w stworzonej stylizacji podczas trwających kilka dni targów- niestety zupełnie niezwiązanych z modą. Mucha przeszła testy wyśmienicie.

A może trochę o szyciu? Jest banalnie proste. Od razu jednak zaznaczę, że osoby nie przepadające  za precyzją w tworzeniu drobiazgów, mogą nie przejść tej próby bez urazu. Należy uszyć  3 elementy: część  główną , cieniutki  pasek przyszyty do środka muchy oraz dłuższy pasek znajdujący się docelowo wokół szyi. W przypadku pierwszego elementu z materiału wycinamy prostokąt  dwa razy szerszy od docelowej szerokości i trzy razy dłuższy od docelowej długości. Wszystkie elementy zszywamy do strony wewnętrznej i przewijamy- akurat na tym etapie nie byłam zbyt szczęśliwa ;), ale jakoś przetrwałam. Do tego na koniec guziczek, kawałek gumki i mucha jak się patrzy.

Tak się rozkręciłam, że uszyłam już 4 muchy. Dwie dla siebie i dwie na prezent. Jedna z nich posłużyła mi do ozdoby podarowanej butelki. Mam nadzieję,  że solenizant kiedyś ją zaprezentuje również na sobie.

23