QRC w wydaniu glamour

Od dłuższego czasu marzyłam o długim, eleganckim płaszczyku. Chciałam, aby był wytworny- taki ciuszek na wielkie wyjście. Wizja ta zrodziła się w mojej głowie już dawno.  Nie chciałam jednak, aby płaszczyk powstał „na szybko”, więc potrzebowałam więcej  czasu, aby konfrontacja marzenia z rzeczywistością nie była dla mnie zbyt drastyczna.

Dodam, że tym razem trochę niepewnie cięłam materiał.  Zakupiony żakard był dość drogą inwestycją i nie wiem, czy kiedykolwiek bym się na niego zdecydowała , gdyby nie podarowany bon na urodziny. Dziękuję Karolino i Łukaszu :lol:

Hmmm i znowu ta część o mojej harówce przy maszynie ;). Wybrałam prosty krój, który dodatkowo składa się z paska sięgającego od pachy do dołu na bocznym szwie. Powoduje to, że płaszczyk ma ładniejszy fason i lepiej układa się na sylwetce. Zależało mi na długości odzienia-jak widać poniżej płaszczyk sięga aż do połowy łydek, dzięki czemu nie będzie problemu z zestawieniem go z sukienkami czy spódniczkami do kolan. Często bywa tak, że te sklepowe płaszczyki są po prostu zbyt krótkie (zwykle przed kolana) w stosunku do sukienek, co tworzy dość komiczne połączenie.  Po raz kolejny zrezygnowałam z zapięcia. Postawiłam na minimalizm, ponieważ w przypadku połyskującego żakardu przepych nie był wskazany. Wszycie kieszeni odłożyłam na czas późniejszy. Teraz czekam na wielkie wyjście i możliwość prezentacji  kunsztownego ubranka. Festiwal w Cannes ciągle trwa ;-) .

6 3  2 5

2 Komentarze

  1. Widzimy, że urodzinowy bon trafił w najlepsze ręce!

    Genialny płaszczyk Iza! :-)

    Jest nam baaaardzo miło, że prezent został fenomenalnie wykorzystany i zarazem marzenie solenizantki zostało spełnione :-)

    POZDRAWIAMY!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.