Tropikalna stylizacja

Z wielką radością prezentuję plażową sukienkę, która doskonale wkomponowała się w scenerię pięknych, dominikańskich plaż. Udało nam się wyrwać z ponurej, marcowej Polski na kilka dni i spędzić je na przepięknej karaibskiej wysepce. Decyzja o wyjeździe nastąpiła aż dwa dni przed planowanym lotem, tak więc musiałam się troszkę nagimnastykować aby z posiadanych materiałów wyczarować kilka słonecznych kreacji. No bo na sukience się nie skończyło. Łącznie powstały dwie sukienki i jedna bluzka na ramiączkach.

Na szczęście moje zapasy materiałów czekających na zaistnienie nie kończą się nigdy, nie musiałam więc biegać po sklepach aby znaleźć zimą tkaniny „o tematyce” upalnego lata. Już jakiś czas temu dostałam kilka interesujących materiałów od kuzyna koleżanki, który pracuje w branży odzieżowej i obdarował mnie urokliwymi kuponami. Wcześniej nie było okazji aby z nich coś sobie uszyć. Nasze lato trwa wyjątkowo krótko i okazji do założenia garderoby „plażowej” jest jak na lekarstwo nie było więc potrzeby aby wcześniej coś z nich stworzyć. Korzystając z okazji raz jeszcze serdecznie dziękuję za wyjątkowy podarek i obiecuje tchnąć życie w każdy skrawek nietuzinowego materiału, który otrzymałam.

Przechodząc do sedna sprawy; uszycie poniżej prezentowanej sukienki zajęło mi zaledwie 2-3h i było naprawdę bardzo przyjemne. Łatwo poddająca się tkanina, jednostajny stukot  maszyny, ekspresowy proces powstawania prostego, a jednak efektownego ubioru- taki rodzaj tworzenia daje największa satysfakcję. Próbując rozłożyć  sukienkę na czynniki pierwsze wyglądałoby to następująco: dwa prostokąty + dowolna tasiemka. Do tego dwa tunele ; z tyłu wypełniony gumką, z przodu wprowadziłam tasiemkę,  przewiązywaną na szyi. Szycie banalne, jednak krój i zwiewna tkanina tworzą duet idealny na gorące, egzotyczne wakacje. Sukienka sprawdziła się zarówno na plaży jak i podczas wieczornych spacerów po tętniących życiem karaibskich uliczkach.4 5 3 2 1