Koszula oversize

Co tu dużo pisać? Natchnienia do pisania brak, a pragnienie pokazania nowego nabytku zbyt silne, aby je poskromić. Dlatego tym razem wbrew obowiązującym regułom na tym oto blogu, bez zbędnych ceregieli, przedstawiam Państwu moją nową koszulę oversize, która przez co niektórych, przyjaźnie nastawionych do mojej twórczości znajomych, nazwana została piżamą. Jak dla mnie, może być i piżama :). Koszula, póki co odnalazła zastosowanie jako odzienie dzienne, ale jak mi się znudzi, kto wie, co będzie ;) .

Konstrukcję koszuli mam już od dawna opracowaną i tym razem należało ją jedynie powiększyć. Starałam się, żeby stopniowanie szablonu wykonać równomiernie tak, aby uniknąć późniejszych problemów związanych z chociażby wszyciem rękawów. Tył wydłużyłam w stosunku do przodu, a dolne części boków pozostawiłam niezszyte. Prosty fason koszuli uzupełniłam jedynie stójką,  rezygnując tym samym z kołnierza. Tkanina to oczywiście bawełna. Na koniec dodałam malutkie guziczki i voila! Koszula gotowa do noszenia.

Zdjęcia wykonano na terenie nowego (od roku) obiektu turystycznego obejmującego centrum kongresowe, NOSPR i Muzeum Śląskie w Katowicach. Miejsce interesujące ze względu na odbywające się w nim wydarzenia, przyjazne kawiarenki oraz piękno architektury, które za każdym razem cieszy oko na nowo. Jakże mogłam zapomnieć (?!)- przy NOSPRRZE działa również kino pod gwiazdami, zresztą z bardzo dobrym repertuarem.

1 4 5 10 9

4 Komentarze

  1. Świetna ta koszula. uroczy ten delikatny wzór. Jakoś nie mam skojarzen z piżamą, ale koszula jak to koszula – jak sie znudzi można znaleźć dla niej inne zastosowanie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.