Centrum przemysłu włokienniczego

Jakiś czas temu odwiedziłam Łódź. Już od dłuższego czasu nosiłam się z tym zamiarem, aż w końcu przedłużony weekend stał się idealną okazją do zrealizowania swoich planów. Dodatkową zachętą były liczne informacje o tym miejscu, jakie przedstawiła Pani  Boćkowska  w swojej  książce „To nie są moje wielbłądy”. Łódź jako jedno z najprężniej działających  pod względem przemysłu włókienniczego  miast czasów PRL, miejsce twórczości wielu znakomitych projektantów, a także siedziba przeróżnych laboratoriów związanych z przemysłem odzieżowym (niektóre z nich działają do dziś), nie mogło zostać pominięte w moim osobistym poznawaniu nieograniczonego w swej materii świata mody i krawiectwa.

4 5 6 7 2 3 Czytaj dalej