Święta, święta i po świętach

Święta, święta i po świętach

Co z tego, że po świętach? ;) najważniejsze, że było radośnie, rodzinnie i przeżyliśmy je w podniosłym nastroju. U mnie tak było . Odrobinkę mojej prywatnej świątecznej radości związanej przygotowaniem odświętnych kreacji dla mnie, ale i dla moich najbliższych, prezentuję w tym wpisie. Powstały dwie sukienki o tym samym kroju w dwóch odcieniach. Jeden, zgodnie ze wzornikiem pantone, określiłabym jako medium Purple (259), a drugi ciemnozielony (3415).

Materiał podstawowy mojego dzieła to lacosta- materiał o charakterystycznej sktrukturze. Dzianinka jest miękka, przyjemna w dotyku i znakomicie się układa.  Prosty krój trapezowych sukienek urozmaicają satynowe wstawki (dekolt oraz dół sukienki) o zbliżonych odcieniach do tkaniny podstawowej. Eleganckiego charakteru strojowi nadaje również podkrój szyi w kształcie łódeczki; chciałoby się rzec- prostota tkwi w szczegółach.

Sukienki najładniej wyglądają w zestawie z wysokimi szpilkami. Przy tym kroju mogłam sobie również pozwolić na bardziej widoczną biżuterię.

Oby święta powróciły jak najszybciej. Uwielbiam tę magię migoczących światełek, smacznych potraw i nie ma co ukrywać – wyjątkowych świąteczno- sylwestrowych kreacji w stylu glamour. Niestety , na co dzień mamy zbyt mało okazji , żeby włożyć na siebie coś wyjątkowego – coś, co pozwoli nam błyszczeć w towarzystwie.

Świąteczne dni to idealna okazja ku temu. Czekam więc niecierpliwie, aż w radiu po raz kolejny usłyszę pierwsze dźwięki ponadczasowego „last christmas…” ;).1 2

PS A co myślicie o złocistej bombce? Droga Krystyno, oddaję honory :) 2a 34Drugą sukienkę o tym samym kroju zamieszczę w następnym wpisie.

 

Moda półkolem się toczy

Spódnica z połowy koła jest dość prosta w wykonaniu. Jest to jedna z pierwszych rzeczy, która wyszła spod mojej maszyny, jednak dopiero teraz odnajduję trochę wolnego czasu na jej zaprezentowanie.

DSC00845-2

Postanowiłam urozmaicić powszechny krój  spódnicy z połowy koła ciepłym akcentem kolorystycznym i wybrałam do jej uszycia kolor pomarańczowy. Do jej wykonania potrzebne są tylko dwa wymiary; obwód talii i upragniona długość spódnicy. Więcej zabawy jest z jej wykończeniem : wszyciem paska (uznałam, że będzie trochę grubszy, co jeszcze wyszczupli talię) oraz zamka. Na samym początku moich popisów krawieckich wyrzekłam się fastrygowania (używam tylko szpilek) i tak już chyba pozostanie do końca. Dlatego czasami konieczne jest poprawienie np. nierówno wszytego zamka, co i tak- moim zdaniem- zabiera mi mniej czasu niż fastrygowanie.

Pomimo niewielkich korekt uważam, że spódnica- powiem nieskromnie- prezentuje się bajecznie :P. Uważam, że jest bardzo kobieca, a odpowiednia gra kolorów, grubości paska, długości spódnicy oraz faktury materiału sprawią, że możliwe jest dopasowanie tego fasonu do każdego typu figury.

Spódniczka z połowy koła powstała też dla mojej bratowej, zaprezentowałam ją w moim wpisie świątecznym.

W planach mam pomysł na kolejną spódniczkę tego typu. Udało mi się kupić czarny, sztywny, połyskujący materiał imitujący skórę. Myślę o doszyciu tiulu od spodu. Niech tylko wakacje się zaczną, wtedy liczę na większą ilość wolnego czasu.

Póki co prezentuję to co już wisi w moje szafie sygnowane pseudonimem QRC.

DSC00848-2DSC00842-2 DSC00844-2

Świąteczna kolekcja c.d.

Dzisiaj tak tylko króciutko na temat „Bluzka w kwiatki w nowej stylizacji” :).

DSC00968-2DSC00971-2

 

Napracowałam sie troszkę, więc i na prezentację efektów trochę czasu poświęcić trzeba.

Uszyłam już drugą bluzkę dla siebie według tego wzoru (dla innych jeszcze 2) i polubiłam zarówno sam proces jej szycia, jak i osiągnięty efekt. Wystarczy znaleźć interesujący materiał, odpowiednio zestawić lamówki z pożądanym kolorem samej bluzki i mamy tysiące wariacji na jej temat.

DSC00824-2DSC00825-2

Słowniczek

Dekatyzacja – według wiki- poddawanie tkaniny działaniu gorącej (ok. 60° C) wody, pary wodnej i zimnej wody, mające doprowadzić do skurczenia się włókien i stabilizacji ich wymiarów. Ma to na celu uniknięcie zbiegania się tkaniny w okresie użytkowania.

Prêt-à-porter-  według wiki – (pʀɛtapɔʀˈte, fr. gotowe do noszenia o ubraniach), czyli kolekcje ubrań dostępnych w sklepach, z produkcji seryjnej, a nie szyte na zamówienie u krawca. Tak powstała i rozpropagowała ten styl firma Cacharel. Projektantami kolekcji tego typu są m.in. Donna Karan czy Marc Jacobs. Jego przeciwieństwem jest haute couture.

Gipiura - według strony www.koroneczki.pl -to inaczej koronka klockowa. Jej początki sięgają XV wieku, a do Polski dotarła w XVI wieku za sprawą królowej Bony. Obecnie jest bardzo popularna i właściwie trudno sobie wyobrazić bieliznę, suknie, firanki czy niektóre ozdoby bez jej elementów. Hafty gipiurowe są wypukłe i właśnie na tym polega ich urok.  Koronki te tworzy się przeplatając nici nawinięte na klocki (stąd jej nazwa). Istnieje wiele tradycyjnych wzorów i stylów tej koronki, w zależności od kraju pochodzenia i regionu. Wzór tej koronki zwany jest też reliefowym (czyli wypukłym, relief w sztuce to płaskorzeźba).  I właśnie w produkcji bielizny ten przepiękny rodzaj koronki cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem i powstają ciągle nowe wzory.

Skaner 3D – według wiki- rodzaj skanera, urządzenie optoelektroniczne stworzone głównie na potrzeby tzw. projektowania odwrotnego tj. procesu projektowania przemysłowego dokonywanego na bazie istniejących obiektów. Skanowanie przestrzenne opiera się na współrzędnościowej technice pomiarowej, która umożliwia bezdotykowe wyznaczenie wymiarów przestrzennie ukształtowanych rzeczywistych obiektów, ze stosunkowo wysoką dokładnością. Technika ta charakteryzuje się procedurami pomiarowymi opartymi na wartościach współrzędnych lokalizowanych punktów pomiarowych, które składają się na bryłę skanowanego elementu.

Marlene Dietrich, właśc. Marie Magdalene Dietrich  (ur. 27 grudnia 1901, zm. 6 maja 1992) – według wiki- niemiecka aktorka i piosenkarka, obywatelka amerykańska. …zapisała się nie tylko w historii kina, ale i mody. Choć jej styl zachwycał 80 lat temu, dziś również jest aktualny i często się do niego sięga.

Twiggy by QRC

Niedawno przeczytałam, że angielska modelka, projektantka, piosenkarka Lesley Hornby (pseudonim artystyczny Twiggy) oprócz wielu, z całą pewnością bardziej istotnych, cech charakterystycznych, wyróżniała się drobną, filigranową sylwetką. Uznałam więc, że wypromowany przez nią styl trapezowych spódniczek i sukienek lat sześćdziesiątych i na mnie powinien pasować jak ulał.

Poniżej prezentuję w końcu dopiętą na ostatni guzik (a właściwie zamek) sukienkę o upragnionym kształcie linii „A”. Moja sukienka zgodnie z założeniem swobodnie okrywa biodra i nie ukazuje talii.

 

Odrobinę szaleństwa na wiosnę

bluzka kolorowa

A może tym razem coś szalonego na pierwsze, ciepłe dni.

Metoda działania jest prosta; widzę materiał, który mnie zaciekawia, a po chwili odnajduję pomysł, na to, co może z niego powstać. Teraz już tylko kilka wolnych chwil, nożyczki w ruch, maszyna ustawiona na najwyższe obroty i … szalona bluzeczko- będziesz moja ;P.

Cel osiągnięty

 

 

 

1

Dopięłam swego.

Z dumą mogę zaprezentować moje „denimowe” dzieło.

2 3 4 5

mam bardzo cenną radę dla wszystkich zainteresowanych szyciem z jeansu; DEKATYZACJA. Niestety, mnie nikt wcześniej nie ostrzegł, dlatego uszycie sukienki skończyło się zabarwieniem mojej maszyny i owerloka na piękny błękit. Surowy jeans należy wyprać ręcznie w temperaturze około 60 stopni, a ostatnie płukanie wykonać w wodzie z dodatkiem octu (zabezpiecza kolor). Sama proces ten przeprowadziłam po uszyciu, co troszkę zatarło efekt ciemniejszych wstawek, chociaż muszę przyznać, że obawiałam się, że za swoją niewiedzę zapłacę większą cenę. Ostatecznie jestem zadowolona i z radością prezentuję światu moje kolejne dzieło :).

Wiosenne inspiracje

Mam ogromny problem; brak wystarczającej ilości wolnego czasu na wszystkie pomysły,które kłębią się w mojej głowie.

Czy jest na to jakieś rozwiązanie? W ostatnim czasie kupiłam kolejne metry, moim zdaniem, przepięknych tkanin. Tak więc stałam się szczęśliwą posiadaczką kolorowych wiosennych żorżet, łososiowej i miętowej krepy i jeansu w dwóch odcieniach.

Pogoda taka piękna, wiosenna, przydałoby się małe odświeżenie szafy:).

Poniżej prezentuję projekt przepięknej, jeansowej sukienki. Jest to winowajcą moich ostatnio nadszarpniętych nocy. Mam nadzieję, że efekt ukończonej sukienki mi to wynagrodzi. Jestem bliska dokończenia mojego dzieła. Zostały małe, techniczne poprawki.

 

Pierwszy własny wyrób!

No i w końcu jest!

Wreszcie odważyłam się pokazać światu mój pierwszy, własnoręcznie wykonany fatałaszek.

Powstało kilka zestawień kolorystycznych. Projekt zawsze ten sam: głęboka asymetria z jednego boku. Myślę, że wzór jest oryginalny. W formie tej tuniki cenię sobię to, że jest luźna, co daje swobodę ruchu i dobrze układa się na ciele. Design ten daje całkowitą swobodę w noszeniu; jak dla mnie zdecydowanie najkorzystniej prezentuje się w zestawieniu z kozakami oraz rajstopami w dowolne wzorki. Moga to być jednak leginsy, czy w ostateczności spodnie. Czyli po prosty; co kto lubi :).